icon
icon
icon
fbg_img

Города

Виды городов Польши поражают воображение. Это не только туристические центры, но и города-музеи. Замки, дворцы, ратуши...

Смотреть альбом

fbg_img

Польша

Страна, подарившая миру известных ученых, композиторов, общественных деятелей. Простирается от Карпат до Балтики.

Читать

fbg_img

Легенды

Славянские народы помнили о своем древнем родстве, и существовало предание, что они произошли от трех родных братьев — Леха, Чеха и Руса.

Читать

fbg_img

Тексты на Польском

Учебные пособия. Тренировочные тексты на Польском языке. Можно почитать, послушать. Учите язык с удовольствием .

Читать и слушать

Форум


Города Польши
Интересные города в Польше

Говорим по Польски
Учим Польский язык


Стихи на Польском
Jan Brzechwa, Julian Tuwim


Фильмы на Польском
Слушаем язык


Информация
Полезная и интересная




Польша

Легенда про Леха, Чеха и Руса. 

Dawno, dawno temu wędrowali trzej bracia – Lech, Czech i Rus.
Jechali już bardzo długo, każdy z nich był przywódcą dzielnych wojów i każdy miał pod opieką swój lud. Na wozach jechały kobiety z dziećmi, ciągnięto cały dobytek, stada bydła. Wszyscy byli już bardzo zmęczeni i szukali miejsca do odpoczynku a najchętniej miejsca, w którym mogliby się osiedlić, czyli zamieszkać na stałe.
Nagle wjechali na dużą polanę, na tej polanie rósł olbrzymi dąb, a na tym dębie białe orły miały swoje gniazdo. To miejsce bardzo spodobało się Lechowi,  nigdy przed tym nie widział tak pięknego miejsca. Postanowił, że wraz ze swoim ludem tu pozostanie. Gdy Lech patrzył na orła, ten nagle rozpostarł skrzydła na tle nieba czerwonego od zachodzącego słońca. Postanowił Lech, że odtąd taki będzie znak jego narodu.
Lech w tym miejscu zbudował gród obronny i nazwał go Gnieznem od orlego gniazda. Od Lecha wywodzą się Polacy, których nazywano lechitami. Orzeł biały na czerwonym tle do dziś jest godłem Polski, a Gniezno było pierwszą stolicą naszego kraju. 

Легенда о Вавельском драконе.

A oto i legenda o krakowskim smoku.
W smoczej jamie w Krakowie
mieszkał niegdyś smok straszny. Był postrachem owiec  bo gdy porwał którąś
– ślad po owcy już na zawsze ginął. Zamęt wielki siał w grodzie Kraka –
płacz i lament zewsząd było słychać.
- Co za nieszczęście! Nieszczęście, owieczek siedem smok mi zjadł.
- Co się dzieje w naszym mieście, ta bestia pożerła mi już całe stado!
- Żadnej owcy nie przepuści!
Każdy przed smokiem drżał ze
strachu. Ludzie, jak to ludzie, różne rzeczy gadali. Raz wieść się
rozniosła po mieście, że smok z owiec na młode dziewki się przerzucił. Struchleli
wszyscy w królestwie, żałośnie załkał król – miał on córkę prześliczną i młodą
i na samą myśl, że smok miał by ją porwać płacz ściskał jego stare
serce. Posmutniał i pomarniał król Krak, bo żadnego nie widział wyjścia z
tej sytuacji. Wreszcie jednak wpadł na pomysł wyśmienity:
- Koniec, basta, raz na zawsze z tym potworem skończyć trzeba. Temu kto zgładzi smoka rękę mej córki dam i pół królestwa na dokładkę  – zabrzmiały trąby w całym królestwie i wieść tę na wszystkie strony świata ogłoszono.
Śmiałków się od razu paru zebrało, w ciężkich zbrojach, w miecze, szable i bagnety uzbrojeni na spotkanie smoka wyruszyli. Miny dzielne przebrali, pierś dumnie wypieli, lecz gdy przyszło co do czego – jak najdalej wiali. Wystarczyło, że smok nogą tupnął, ogniem z paszczy dmuchnął a oni już w powrotną drogę zawracali.
Król nadzieje zaczął tracić, włosy z głowy wyrywał, po czole się drapał i tak sobie myślał:
- Czyżby w całym moim królestwie nie było takiego śmiałka, który by smoka zgładzić mógł?
Wtem przed królewskim tronem pokłonił się nisko chłopak prosty. Szewczyk, który buty stare naprawiał i dzielnie do króla przemówił:
- Ja ze smokiem się rozprawie, pokonam bestię i z królewną się ożenię.
- Ależ chłopcze! Cóż ty mówisz! Nie jeden śmiałek już ze smokiem w szranki stawał. Żaden mu rady nie dał, a ty gołymi rękami chcesz go podejść?
- Racja królu, nie mam konia ani szpady, ale pomysł w głowie niezły. Nie wezmę go siłą, ale podstępem złowię.
- A, jakaż to myśl w twojej główce zalęgła?
- Mam siarki miarkę i baranią skórę. Wezmę ja szydło i zaszyje w niej siarkę, podłożę smokowi pod sam nos takiego barana.
Wziął się Szewczyk żywo do
roboty, zgodnie z planem barana przygotował i do smoczej jamy zaniósł. Obwąchał
smok ze wszystkich stron barana i z apetytem go pożarł, przełknął, oblizał się
i wtem siarka stała mu w gardle. Co za piekło, co za gorąc? Ognie w paszczy
smoka płonną.
- Ooo, jak pali – Wody! Wody! – smok pragnienie miał ogromne, do dna prawie wypił Wisłę, pił i pił tak bez umiaru, aż wyglądał jak wielki balon. A balony mają to do siebie, że niekiedy pękają z trzaskiem. Tak też się stało i ze smokiem. Wielka radość nastała wśród ludu, wszyscy na ulicy wylegli, śpiewali i kwiaty do góry rzucali. A Szewczyk zgodnie z obietnicą rękę królewskiej córki dostał i pół królestwa w darze. Od tej pory Kraków już smoka nie widział. A na pamiątkę, że był kiedyś taki smok w Krakowie, jego jama pod Wawelem po dziś dzień stoi.

Контакты
Вы можете связаться с нами

Flaor.ru
г. Санкт-Петербург
http://www.flaor.ru
Телефон: +7(952) 361-33-55

Сотрудничество
Мы приглашаем тематические сайты к сотрудничеству

Приглашаем сайы сходные по теме с нашим к активному сотрудничеству, обмену ссылками, рекламой, материалами и контентом и т.д. Рассмотрим все предложения и не откажемся от интересных.
С уважением, администрация сайта.